Wersje językowe
język
O d'Alchemy
  •  

O d’Alchemy

Co wspólnego mają nowoczesne kosmetyki naturalne z maściami robionymi własnoręcznie przez nasze babcie i pra-pra-babcie? Jest to coś podstawowego, a jednocześnie trudno osiągalnego w dzisiejszych czasach: czysta naturalność surowców roślinnych.

Rozwój rolnictwa i zanieczyszczenie środowiska spowodowały, że nie wszystkie uprawy, a nawet nie wszystkie dziko rosnące rośliny mogą być surowcem dla kosmetyków naturalnych. Wystarczy, że w pobliżu zastosowano pestycydy, albo że uprawa znajduje się w pobliżu ruchliwej drogi, aby rośliny straciły swoje cenne właściwości, a nawet stały się szkodliwe.

get started

Sto lat temu nie było wątpliwości, że to, co rośnie na łące, jest naturalne. Dziś rośliny ekologicznie czyste spotyka się dużo rzadziej i dopiero w badaniach można ocenić, czy mogą stać się wystarczająco „czystym” surowcem do produkcji kosmetyków naturalnych.

Preparaty D’ALCHEMY powstają z roślin uprawianych metodami ekologicznymi lub dziko rosnących na terenach ekologicznie czystych. Potwierdzają to m.in. certyfikaty organiczności surowców naturalnych, przyznawanymi przez niezależne instytucje międzynarodowe.

Procesy, którym poddawane są naturalne surowce podczas produkcji kosmetyków D’ALCHEMY, są specjalnie dobrane, by zachować cenne właściwości roślin.

Wyprodukowanie wartościowych kosmetyków naturalnych to dopiero część zadania. Trzeba znaleźć sposób, aby kosmetyki przechowywać bez utraty ich właściwości. Zwykłe szkło, do niedawna uważane za najbezpieczniejsze do przechowywania preparatów kosmetycznych, nie chroni ich przed degradacją w wystarczającym stopniu. Dlatego D’ALCHEMY korzysta ze specjalnego szkła biofotonicznego, które pomaga zachować cenne właściwości składników roślinnych.

Produkcja nowoczesnych kosmetyków naturalnych jest nieporównanie kosztowniejsza i bardziej skomplikowana, niż zebranie roślin na łące i roztarcie ich w moździerzu. Jednak dzięki temu skuteczność i bezpieczeństwo preparatów D’ALCHEMY są bardzo wysokie.

  • Organiczne Surowce i procedury Dowiedz się więcej +

    W XXI wieku dostępnych jest tak wiele środków chemicznych pomagających w hodowli roślin, że trudno znaleźć uprawy, w których się ich nie stosuje. Jedyną gwarancją naturalności roślin jest ich pochodzenie z upraw posiadających certyfikat organiczności, który potwierdza, że w uprawach nie stosowano sztucznych nawozów, fungicydow, herbicydów ani insektycydów. Instytucje przyznające certyfikaty regularnie kontrolują uprawy i badają rośliny pod kątem obecności sztucznych substancji chemicznych. Surowce naturalne, wykorzystywane w kosmetykach d’Alchemy, najczęściej pochodzą z upraw posiadających certyfikaty organiczności, gdzie rośliny dojrzewają na naturalnej glebie wzbogacanej nawozami naturalnymi, a do ich ochrony przed chorobami i szkodnikami wykorzystywane są metody naturalne. Nie tylko pochodzenie roślin jest ważne. D’ALCHEMY przywiązuje dużą wagę do procesów, którym poddawane są rośliny. Dzięki nowoczesnym technologiom i ścisłemu kontrolowaniu wszystkich parametrów, nie trzeba oddziaływać na rośliny środkami chemicznymi, ponieważ doskonałe rezultaty uzyskuje się w większości dzięki procesom fizycznym takim jak tłoczenie, filtracja, destylacja czy suszenie. Te naturalnie procesy nie zmieniają cennych właściwości pochodzących z roślin, a jedynie wzmacniają je i kondensują.

    D’ALCHEMY nie wykorzystuje żadnych składników, które pozyskuje się z martwych czy żywych zwierząt, takich jak kawior, kolagen czy lanolina. Nie stosujemy również składników wytwarzanych przez zwierzęta, takich jak miód, mleko lub pszczeli nektar. Dzięki temu produkty D’ALCHEMY mogą być z powodzeniem używane przez Vegan.

    Kosmetyki D'ALCHEMY powstają zgodnie ze standardami opracowanymi przez międzynarodowe organizacje certyfikujące kosmetyki naturalne i organiczne. Standardy te określają listy składników, które mogą stosować firmy ubiegające się o certyfikat organiczności lub naturalności. Zdecydowana większość z nich pochodzi ze źródeł naturalnych, z wyjątkiem kilku, które zostały dopuszczone warunkowo i wyłącznie dlatego, że nie znaleziono jeszcze substancji pozyskiwanych z natury, które mogłyby je efektywnie zastąpić.

  • Certyfikaty organiczności Dowiedz się więcej +

    Pod koniec XX wieku, wraz z zainteresowaniem produktami naturalnymi, pojawiła się konieczność wprowadzenia wspólnych europejskich standardów, określających czym jest kosmetyk naturalny. Komitet Ekspertów Produktów Kosmetycznych przy Komitecie Zdrowia Publicznego Rady Europy sformułował w 2000 roku pierwsze wytyczne dla oceny, jaki kosmetyk można nazwać „naturalnym”. Zgodnie z tymi wytycznymi, kosmetyk naturalny musi spełniać dwa rodzaje wymagań: dotyczące składników oraz technik produkcji. Składniki mogą być tylko pochodzenia naturalnego (roślinnego, zwierzęcego lub mineralnego), i dozwolone jest ich uzyskiwanie wyłącznie metodami nie-chemicznymi, nie ingerującymi w ich budowę cząsteczkową, tzn. poprzez ekstrakcję, destylację, suszenie, tłoczenie lub suszenie. Ponadto kosmetyk naturalny nie może mieć w składzie żadnych substancji zagrażających ludzkiemu życiu. Do podstawowych surowców dopuszczonych do stosowania w kosmetykach naturalnych należą:

    1. rozpuszczalniki - alkohol etylowy, gliceryna i oczywiście woda (czyli substancje występujące w naturze lub otrzymywane z substancji naturalnych);
    2. substancje zapachowe - naturalne lub otrzymane z substancji naturalnych przy pomocy procesów fizycznych;
    3. emolienty i emulgatory - wyłącznie otrzymywane z substancji naturalnych m.in. lanolina, woski, oleje roślinne, polisacharydy, estry, woski proteiny czy lipoproteiny;
    4. substancje konserwujące – z uwagi na bezpieczeństwo każdy kosmetyk zawierający wodę lub hydrolaty musi zostać zakonserwowany a ponieważ nie ma wystarczająco skutecznych konserwantów pochodzących z natury, w kosmetykach naturalnych zezwolono na stosowanie nieszkodliwych (od dawna stosowanych w produktach spożywczych) konserwantów tzw. „identycznych z naturalnymi”, czyli pozyskanych syntetycznie substancji występujących w naturze.

    Na podstawie wymagań stawianych kosmetykom naturalnym, opracowanych przez Komitet Ekspertów Produktów Kosmetycznych, powstały liczne systemy certyfikujące, z których najpopularniejszym był Ecocert. Systemów certyfikacji powstało jednak tak wiele, że w 2002 roku rozpoczęto pracę nad stworzeniem ujednoliconego europejskiego systemu certyfikacji. W ten sposób w roku 2010 powstał COSMOS (Cosmetics Organic Standard).

    Ponieważ uzgodnienia organizacji certyfikujących naturalność kosmetyków trwały długo, najstarsze firmy produkujące naturalne preparaty zawiązały w międzyczasie organizację pod nazwą NaTrue, która miała stworzyć własny system certyfikowania i oznaczania kosmetyków naturalnych oraz ekologicznych. NaTrue wdrożono zanim jeszcze zakończono prace nad certyfikacją COSMOS. Obecnie w Europie mamy więc do czynienia z trzema głównymi systemami certyfikacji: Ecocert, COSMOS i NaTrue. W tabeli można prześledzić podobieństwa i różnice między dwoma z nich.

    Certyfikat COSMOS

    Zakazane jest stosowanie składników lub technologii zagrażających życiu człowieka lub środowisku naturalnemu.

    W szczególności zakazane jest stosowanie:

    - nanocząsteczek (cząsteczek mniejszych niż 100 nm)

    - składników pochodzących od roślin lub zwierząt modyfikowanych genetycznie

    - składników poddanych promieniowaniu gamma lub rentgenowskiemu

    - składników testowanych na zwierzętach na zwierzętach (nie wolno także testować gotowych produktów, chyba że prawo danego kraju tego wymaga)


    Do produkcji kosmetyków naturalnych i organicznych dopuszczone są surowce z następujących kategorii:

    - woda

    - substancje mineralne uzyskiwane drogą fizyczną: glinki, glinokrzemiany, mika, krzemionka, pigmenty, sole naturalne (w tym znaczeniu ropa naftowa oraz jej pochodne nie są substancjami mineralnymi i nie są dozwolone)

    - agro-składniki, czyli surowce pochodzenia roślinnego rosnące dziko lub uprawiane metodami ekologicznymi, oraz składniki pochodzenia zwierzęcego z hodowli ekologicznych.

    Agro-składniki powinny być uzyskiwane za pomocą metod fizycznych. Jeśli metody te nie pozwalają na zachowanie odpowiednich właściwości substancji aktywnych, dopuszczane jest stosowanie metod chemicznych.

    - substancje syntetyczne

    Dopuszczone są takie substancje syntetyczne stosowane w kosmetykach do utrzymania ich stabilności i konserwacji, których naturalnych odpowiedników obecnie nie da się uzyskać.

    Są to:

    •     kwas benzoesowy i jego sole,

    •     alkohol benzylowy,

    •     kwas dehydrooctowy i jego sole,

    •     benzoesan denatonium,

    •     heliotropina,

    •     kwas salicylowy i jego sole,

    •     kwas sorbowy i jego sole,

    •     dioctan glutaminianu tetrasodowego (Tertasodium Glutamate Diacetate).

    - Stosowanie substancji pochodzących z martwych zwierząt jest zabronione.

    Podstawowym kryterium uznania kosmetyku za naturalny jest procentowa zawartość wyżej opisanych składników w gotowym produkcie.

    Producent może starać się, by jego kosmetyk uzyskał certyfikat kosmetyku naturalnego, jeśli najwyżej 2% jego składu to substancje syntetyczne (ale znajdujące się na liście substancji dopuszczonych przez Ecocert). Tym samym minimum 98% kosmetyku muszą stanowić substancje naturalnego pochodzenia.

    Kosmetyk naturalny może ponadto być uznany za kosmetyk organiczny, jeżeli minimum 95% jego składników naturalnych pochodzi z upraw lub hodowli organicznych, czyli takich w których nie stosuje się sztucznych nawozów oraz środków ochrony roślin.

    Proces produkcji kosmetyków naturalnych, a także warunki przechowywania surowców do ich produkcji, powinny być zorganizowane tak, aby uniemożliwić przeniknięcie do nich substancji zabronionych przez wymogi certyfikatu, a używanych na innych liniach produkcyjnych zakładu (w tym samym zakładzie produkcyjnym, np. do produkcji kosmetyków konwencjonalnych).

    Technologia produkcji powinna zapewniać maksymalne poszanowanie środowiska naturalnego: w produkcji powinno się minimalizować zużycie energii, wody oraz wytwarzanych odpadów, ponadto produkty jak i odpady powinny być biodegradowalne. Spełnianie tych warunków powinno podlegać stałej kontroli.

    Opakowania kosmetyków powinny być:

    - zaprojektowane w sposób ekonomiczny (minimalna objętość)

    - z materiałów poddających się recyklingowi lub biodegradowalnych

    - z materiałów pochodzących z recyklingu

    W opakowaniach nie mogą znajdować się materiały:

    - szkodliwe dla człowieka lub środowiska naturalnego

    - pochodzące z substancji genetycznie modyfikowanych.

    Certyfikat NATURE

    Marce kosmetycznej przyznawany jest certyfikat NaTrue tylko wtedy, gdy 75% wszystkich jej produktów spełnia standardy NaTrue.

    Do produkcji kosmetyków naturalnych i organicznych dopuszczone są surowce z następujących kategorii:

    - woda

    - substancje i składniki pochodzenia roślinnego i zwierzęcego (jeśli to możliwe, z upraw bądź hodowli ekologicznych) a także substancje pochodzenia mineralnego;

    - substancje identyczne z naturalnymi.

    Do tej grupy należą substancje identyczne w swym składzie z naturalnie występującymi, uzyskane metodami chemicznymi, gdyż pozyskiwanie ich pierwowzorów z natury jest praktycznie niemożliwe. Są to konserwanty identyczne z naturalnymi oraz nieorganiczne pigmenty i minerały.

    Dopuszczone zostały:

    • kwas benzoesowy, jego sole i ester etylowy,

    • alkohol benzylowy,

    • kwas mrówkowy,

    • kwas propionowy i jego sole,

    • kwas salicylowy i jego sole,

    • kwas sorbowy i jego sole.

    - substancje niemal naturalne.

    Jeśli konieczne jest zastosowanie składnika syntetycznego, którego nie da się zastąpić substancją naturalną, można go stosować, jeśli:

    • składnik pozyskiwany jest ze źródeł odnawialnych (naturalnych lub mineralnych) lub z upraw i hodowli organicznych, (o ile tylko jest to możliwe)

    • składnik jest wytwarzany poprzez procesy chemiczne podobne do procesów fizjologicznych

    • składnik jest biodegradowalny

    Podstawowe metody pozyskiwania składników powinny mieć charakter procesów fizycznych. Dopuszczalne są także procesy enzymatyczne i mikrobiologiczne, jeśli wykorzystuje się w nich składniki lub mikroorganizmy spełniające wymogi żywności ekologicznej.

    Stosowanie substancji pochodzących z martwych zwierząt jest zabronione.

    Podstawowym kryterium uznania kosmetyku za naturalny jest procentowa zawartość wyżej opisanych składników w gotowym produkcie.

    Producent może starać się, by jego kosmetyk uzyskał certyfikat kosmetyku naturalnego, jeśli w jego składzie znajdują jedynie substancje należące do wcześniej wymienionych kategorii.

    Kosmetyk można uznać za kosmetyk organiczny, jeśli nie mniej niż 20% jego składników to substancje naturalne i co najmniej 95% tych substancji naturalnych pochodzi ze źródeł ekologicznych a jednocześnie maksimum 15% składników to substancje niemal naturalne.

    Certyfikat kosmetyk naturalny z częścią organiczną przyznawany jest produktom, w których co najmniej 15% składników to substancje naturalne niemodyfikowane genetycznie oraz co najwyżej 15% składników to substancje niemal naturalne (czyli syntetyczne wymienione jako dozwolone). Dodatkowym wymogiem jest to, aby 70% wszystkich zastosowanych składników naturalnych pochodziło ze źródeł ekologicznych.

    Proces produkcji kosmetyków naturalnych, a także warunki przechowywania surowców i gotowych produktów oraz warunki napełniania i pakowania kosmetyków naturalnych powinny być zorganizowane tak, aby uniemożliwić przeniknięcie do nich syntetycznych substancji zabronionych.

    Opakowania kosmetyków powinny być:

    - zaprojektowane w sposób ekonomiczny (minimalna objętość i minimalne zużycie materiałów bądź w sposób umożliwiający ich powtórne napełnienie)

    - z materiałów poddających się recyklingowi

    - z materiałów pochodzących z recyklingu.

Patrząc na kosmetyki naturalne od innej strony: skoro praktycznie wszystkie obecnie wykorzystywane substancje naturalne są od wieków znane i stosowane przez mieszkańców regionów, w których rośliny te występują, cóż w tej dziedzinie można stworzyć nowego?

W XXI wieku producenci kosmetyków naturalnych mają nieporównanie łatwiejszy dostęp do substancji aktywnych z całego świata. Nie są ograniczeni do swojego regionu czy nawet kontynentu, a skoro do dyspozycji jest niemal wszystko, tym większą rolę odgrywa wiedza o aktywnych substancjach naturalnych i odpowiednia ich selekcja.

W kosmetykach d’Alchemy wykorzystujemy starannie dobrane substancje naturalne o ukierunkowanym działaniu i wielokrotnie potwierdzonej, wysokiej skuteczności. Pochodzą od dostawców o światowej renomie, a proces ich uzyskiwania poddawany jest rygorystycznej kontroli. Dzięki temu każdy kosmetyk d’Alchemy ma ściśle określone zadanie i spełnia je skutecznie oraz bezpiecznie.

Aromaterapia

Jedną z gałęzi medycyny naturalnej, której wiedzę wykorzystuje d’Alchemy, jest aromaterapia. „Aromaterapia” to inaczej leczenie zapachami. Jednak nie tylko o zapachy tu chodzi, lecz o cały skomplikowany wpływ, jaki naturalne olejki eteryczne wywierają na organizm człowieka. Choć zapachy naturalnych olejków – często bardzo piękne - też nie są bez znaczenia…

get started

Aromaterapia działa leczniczo poprzez wprowadzanie naturalnych olejków roślinnych do organizmu człowieka drogami oddechowymi lub przez skórę. Podczas oddychania powietrze nasycone olejkami eterycznymi trafia do płuc, gdzie styka się z błoną śluzową wyścielającą pęcherzyki płucne i stosunkowo szybko przedostaje się do krwiobiegu, a następnie do organów wewnętrznych (ten mechanizm wykorzystuje się m.in. w terapii klimatycznej, np. spacerując w lesie sosnowym). Olejki eteryczne mają na tyle dużą łatwość przenikania, że również po zaaplikowaniu na skórę mogą przedostać się przez jej warstwę rogową i podobnie jak podczas ich wdychania, przedostać się do krwiobiegu i organów wewnętrznych.

Różnorodność olejków eterycznych sprawia, że aromaterapia jest skuteczna nie tylko w schorzeniach i problemach zdrowotnych, ale również w pielęgnacji skóry. Właśnie to zjawisko d’Alchemy wykorzystuje w swoich kosmetykach - olejki eteryczne same aktywnie oddziałują na skórę, a ponadto w sposób synergiczny wzmacniają działanie pozostałych składników aktywnych, zawartych w kosmetyku.

  • Historia aromaterapii Dowiedz się więcej +

    Olejki eteryczne, podobnie jak metody ich otrzymywania poprzez destylację, znano już w starożytnym Egipcie i Persji, choć za ojca metody destylacji uważa się arabskiego lekarza Awicennę, żyjącego w XI wieku.

    W XV wieku niemiecki lekarz i botanik Valerius Cordus uzyskał olejek goździkowy metodą destylacji. Od tego czasu notowano rozwój wiedzy na temat pozyskiwania olejków eterycznych i możliwości ich leczniczego zastosowania.

    Angielska nazwa ”essential oil” prawdopodobnie pochodzi od określenia „Quinta essentia”, którego w XVI wieku Paracelsus, prekursor medycyny i znany alchemik, użył w odniesieniu do aktywnego, działającego składnika leku.

    W latach dwudziestych ubiegłego wieku francuski chemik René-Maurice Gattefossé zainteresował się właściwościami terapeutycznymi olejków, sam doświadczając leczniczego działania olejku lawendowego po przypadkowym zastosowaniu go na oparzoną skórę. Mimo długiej historii badań nad olejkami eterycznymi, pojęcie aromaterapii – połączenia olejków eterycznych i terapii – stworzył właśnie Gattefossé w roku 1937.

  • Olejki eteryczne Dowiedz się więcej +

    Pod względem fizycznym, olejki eteryczne są lotnymi (łatwo przechodzącymi w stan gazowy) cieczami o intensywnym zapachu i oleistej konsystencji. Pod względem chemicznym każdy olejek eteryczny jest mieszaniną wielu (od kilkudziesięciu do kilkuset) związków organicznych. Mogą to być węglowodory terpenowe i ich tlenowe pochodne, alkohole, aldehydy, ketony, kwasy organiczne, estry i etery. Zazwyczaj w skład olejku wchodzi jedna lub kilka substancji dominujących, które stanowią ponad 50% składu, oraz szereg substancji dopełniających, występujących w mniejszych ilościach. Skład i kompozycja olejku zależy od bardzo wielu czynników, między innymi od pochodzenia surowca oraz warunków wzrostu rośliny. Od składu olejku z kolei zależy jego aktywność biologiczna i zapach.

    Olejki eteryczne powstają w roślinach jako metabolity wtórne, czyli substancje, które nie mają podstawowego znaczenia dla życia roślin, ale są bardzo ważne dla ich możliwości przetrwania. Magazynowane są w specjalnej tkance wydzielniczej lub komórkach tkanki gruczołowej i znaleźć je można praktycznie w każdej części rośliny: w korzeniach i kłączach, w zielu, liściach, kwiatach, owocach, nasionach i w korze.

    Olejki eteryczne wydobywa się z roślin kilkoma metodami: jako produkty otrzymywane z surowców roślinnych poprzez destylację z parą wodną lub wodą, poprzez wyciskanie lub odwirowywanie skórek owoców (dotyczy to głównie olejków cytrusowych), lub poprzez suchą destylację drewna (w przypadku olejków dziegciowych).

    Istnieją też inne metody pozyskiwania lotnych substancji zapachowych z tkanek roślinnych (np. maceracja, ekstrakcja czy absorpcja), jednak procesy te wymagają użycia chemicznych rozpuszczalników. Standardy d’Alchemy nie pozwalają na stosowanie olejków eterycznych pozyskiwanych tą metodą, gdyż pozostałości rozpuszczalników mogłyby znajdować się w produkcie finalnym.

  • BezpieczeńStwo w aromaterapii Dowiedz się więcej +

    Silne oddziaływanie i łatwość przenikania olejków eterycznych wiąże się z tym, że mogą one spowodować wiele dobrego – ale i wiele złego.

    Nieodpowiedni rodzaj lub nieodpowiednie stężenie olejków eterycznych może wywołać skórną reakcję zapalną lub alergiczną. Dlatego d’Alchemy wyjątkowo starannie wybiera olejki eteryczne i precyzyjnie dobiera ich stężenie. Są to wyłącznie olejki rejestrowane, dopuszczone do kontaktu ze skórą w ściśle określonym stężeniu.

    Niezależnie od przestrzegania wszystkich przepisów dotyczących olejków eterycznych, zawartych w ustawie o kosmetykach i szczegółowych rozporządzeniach, d’Alchemy dokładnie bada efekty używania swoich kosmetyków pod kątem reakcji alergicznych lub zapalenia skóry.

Hydrolaty roślinne

W kosmetykach D’ALCHEMY nie ma miejsca na składniki nieistotne. Każdy składnik kosmetyku przyczynia się do skuteczności jego działania. Nawet nośnik, w którym rozpuszczone są substancje aktywne – w innych kosmetykach naturalnych jest to zazwyczaj woda – w D’ALCHEMY jest hydrolatem roślinnym, czyli naturalnym wyciągiem z substancji, krążących wcześniej w roślinach, zawierającym niewielkie ilości naturalnych soli mineralnych oraz olejów eterycznych. Hydrolat - jako nośnik - jest więc również składnikiem aktywnym.

Woda jest najczęściej używanym nośnikiem substancji aktywnych. Rozpuszczanych jest w niej najwięcej składników, używanych do produkcji kosmetyków. Woda – czysta woda (źródlana lub demineralizowana) – jest wprawdzie nieszkodliwa, ale zarazem neutralna, pozbawiona cennych wartości poza tymi, które niosą ze sobą składniki kosmetyku w niej rozpuszczone.

Dlatego bazę kosmetyków pielęgnacyjnych D’ALCHEMY stanowią wyłącznie hydrolaty roślinne. Za wyjątkiem niektórych preparatów służących do spłukiwania, takich jak np. żele myjące, mydła czy szampony, do produkcji kosmetyków pielęgnacyjnych nie stosujemy zwykłej wody, bo D’ALCHEMY wychodzi z założenia, że każda substancja dostarczana skórze (i na niej pozostawiana) powinna być jak najbardziej wartościowa.

get started

Hydrolaty roślinne są pochodną płynów ustrojowych krążących w roślinach. To właśnie płyny ustrojowe dostarczają komórkom występującym w różnych częściach roślin substancje potrzebne do ich życia i rozwoju. Przenoszą mikroelementy pobrane przez korzenie z gleby i produkty fotosyntezy wytwarzane przez liście. Hydrolaty roślinne są wartościowymi kompozycjami niewielkich ilości naturalnych wyciągów roślinnych, soli mineralnych oraz olejów eterycznych. Skład tych kompozycji jest różny dla różnych gatunków roślin. Co więcej, nawet rośliny tego samego gatunku mogą mieć różny skład płynów ustrojowych, w zależności od warunków, w których rosną: nasłonecznienia, temperatury, składu gleby czy czystości powietrza.

Dzięki temu, że parametry roślinnych „płynów ustrojowych” są podobne do płynów ustrojowych człowieka, hydrolaty roślinne dużo łatwiej przenikają w głąb komórek skóry niż czyste wody mineralne czy destylowane. Dzięki temu są też lepszym nośnikiem substancji aktywnych. Jako baza kosmetyczna, hydrolaty roślinne są o wiele cenniejsze niż czysta woda, a przy tym dobrze tolerowane przez osoby o wrażliwej skórze. Zawierając cenne witaminy i minerały, i to w składzie i proporcjach zaprojektowanych przez samą Naturę, z łatwością wnikają do komórek skóry, zwiększając ich naturalną energię życiową i zdolność do odnowy. Na przykład hydrolaty różany i neroli są niezwykle cenione w terapii skóry dojrzałej, wrażliwej, z pękającymi naczyńkami a hydrolat lawendowy stosuje się w przypadku podrażnień czy infekcji skóry.

D’Alchemy jest jedną z niewielu firm kosmetycznych na świecie, która wykorzystuje hydrolaty roślinne jako bazę do produkcji kosmetyków pielęgnacyjnych, świadomie zastępując nimi zwykłą wodę.

Badania laboratoryjne

Nowoczesne kosmetyki naturalne D’ALCHEMY różnią się od tych wytwarzanych „domowym sposobem” także pod względem czystości, powtarzalności, biowitalności i trwałości. Do produkcji kosmetyków D’ALCHEMY używane są substancje naturalne uzyskiwane z roślin dzięki ultranowoczesnym technologiom. Pozwala to uzyskać czyste składniki aktywne o stałym stężeniu. „Moc” substancji naturalnych wykorzystywanych przez d’Alchemy pozostaje taka sama, a działanie każdego kosmetyku d’Alchemy jest powtarzalne, niezależnie od partii roślin, z których pochodzi. Można więc obiektywnie badać skuteczność i weryfikować działanie tych kosmetyków. Dzięki temu, że technologie produkcji są tak nowoczesne, poziom biowitalności preparatów d’Alchemy można porównywać z roślinami, z których pochodzą. Warunki produkcji są ściśle kontrolowane i dobrane tak, aby nie zmieniać właściwości składników naturalnych, a przede wszystkim, aby ich „moc” oddziaływania na człowieka, którą od niedawna można badać metodami empirycznymi w sposób naukowy, pozostała niezmienna.

Bezpieczeństwo kosmetyków naturalnych zależy przede wszystkim od bezpieczeństwa surowców, z których kosmetyki są produkowane.

D’ALCHEMY wyjątkowo starannie wybiera dostawców surowców naturalnych. Są to wiodące firmy europejskie, najczęściej francuskie, dysponujące bogatym zapleczem naukowym i wyspecjalizowanymi laboratoriami. Firmy te od lat prowadzą badania (również badania kliniczne) nad bezpieczeństwem i skutecznością dostarczanych surowców. Obiektywizm i naukowa kontrola metod badawczych wpływają pozytywnie na bezpieczeństwo i skuteczność kosmetyków D’ALCHEMY, z tych surowców produkowanych.

get started

Kolejny etap badań – prowadzonych już przez D’ALCHEMY - któremu poddawane są wszystkie naturalne składniki przed dopuszczeniem ich do produkcji, ma na celu powtórne sprawdzenie czystości mikrobiologicznej dostarczanych surowców. Prowadzenie takich badań jest szczególnie istotne w przypadku surowców naturalnych, które nie powstają w wyniku procesu chemicznego, lecz pochodzą ze źródła naturalnego.

Zanim nowatorskie formulacje preparatów D’ALCHEMY zostaną zaakceptowane przez zespół badawczy i dopuszczone do produkcji, przechodzą szereg kolejnych testów bezpieczeństwa. Jednym z nich jest test obciążeniowy (test konserwacji), w którym ocenia się skuteczność działania układu konserwującego. Próbkę produktu poddaje się wielokrotnemu skażeniu drobnoustrojami, grzybami i bakteriami, w celu oceny, czy delikatny układ konserwujący radzi sobie z utrzymaniem czystości mikrobiologicznej kosmetyku. Testy konserwacji umożliwiają wybranie najniższego skutecznego stężenia konserwantu (dzięki czemu produkt staje się jeszcze bardziej bezpieczny dla użytkownika), a jednocześnie dają pewność, że kosmetyk w trakcie użytkowania będzie prawidłowo chroniony przed rozwojem drobnoustrojów. Testy obciążeniowe trwają od kilku do kilkunastu tygodni, aż do uzyskania pozytywnych wyników.

Każdy z preparatów d’Alchemy jest sprawdzany również pod kątem wykluczenia możliwości wywołania reakcji alergicznej lub kontaktowego zapalenia skóry. Badania te prowadzone są przez niezależnych dermatologów i zaczynają się od przeanalizowania dokumentacji produktu. Następnie spora grupa ochotników (dobranych przez lekarzy dermatologów zgodnie z Deklaracją Helsińską, normami unijnymi oraz rekomendacjami i wytycznymi Cosmetics Europe) przez kilka tygodni poddawanych jest badaniom w formie testu płatkowego lub testu naskórkowego. Celem tych badań jest weryfikacja czy kontakt z kosmetykiem nie wywołuje reakcji zapalnej lub alergicznej skóry.

  • Testy bezpieczeństwa Dowiedz się więcej +

    Zanim kosmetyk D’ALCHEMY trafi na półki sklepów, przechodzi pełen zakres badań i analiz, niezbędnych do wprowadzenia produktu na rynki krajów Unii Europejskiej. Wszystkie badania kosmetyków D’ALCHEMY wykonywane są zgodnie z metodologią wyznaczoną przez Farmakopeę Europejską, przez Europejską Agencję ds. Leków (European Medicines Agency) współpracującą z amerykańską Agencją do spraw Żywności i Leków (Food and Drug Administration), przez organizację Cosmetics Europe działającą przy Europejskim Komitecie do spraw Ekonomicznych i Społecznych (European Economic and Social Commitee) oraz zgodnie z wytycznymi Unii Europejskiej.

    Badania te prowadzone są pod ścisłym nadzorem ekspertów z różnych dziedzin medycyny, w tym alergologów, dermatologów, farmaceutów i toksykologów.

    Po każdym cyklu badań d’Alchemy opracowuje raport na temat produktu. Następnie Safety Assesor - specjalista posiadający certyfikat wydawany w belgijskim uniwersytecie Vrije Universiteit Brussel – dokonuje oceny bezpieczeństwa kosmetyku zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) NR 1223/2009 z 30 listopada 2009 r., dot. produktów kosmetycznych (Dz. Urz. UE L 342 z 22.12.2009).

    Dokładne i wszechstronne przebadanie kosmetyku zgodnie ze wszystkimi normami i zaleceniami, a także zgodność dokumentacji badawczej z obowiązującymi w UE normami prawnymi, jest gwarancją bezpieczeństwa nie tylko dla użytkowników, ale także dla osób, które są odpowiedzialne za bezpieczeństwo produktów kosmetycznych wprowadzanych na rynek.

  • Badania skuteczności Dowiedz się więcej +

    Kolejnymi badaniami, którym poddawane są produkty d’Alchemy, są testy aplikacyjne i testy samooceny, prowadzone na grupach ochotników, dobieranych zgodnie z przepisami unijnymi oraz wymogami metodologii badań naukowych. W badaniach uczestniczą osoby z różnego rodzaju typem skóry i w różnym wieku (zależnie od założeń konkretnego badania). Uczestnicy otrzymują testowany produkt i zostają zobowiązani do stosowania go zgodnie z wytycznymi, w domu lub w pracowni ośrodka badawczego. Zależnie od rodzaju testowanego produktu oraz spodziewanych efektów, badania trwają od kilku godzin do kilku tygodni. Następnie uczestnicy badania oceniają walory użytkowe produktu (jego działanie, rozsmarowywanie, wchłanianie czy zapach) oraz to, w jakim stopniu dany preparat pozwala osiągnąć efekty, deklarowane przez D’ALCHEMY. Chociaż wyniki testów aplikacyjnych to zbiór subiektywnych odczuć i ocen wszystkich badanych, po przeprowadzeniu analizy statystycznej nabierają one charakteru danych obiektywnych. Dzięki badaniom aplikacyjnym D’ALCHEMY może opracowywać i udoskonalać swoje kosmetyki zgodnie z ocenami i oczekiwaniami użytkowników.

    Ostatnim etapem badań są zazwyczaj badania aparaturowe, które są uzupełnieniem badań aplikacyjnych. Ich celem jest obiektywna, mierzalna weryfikacja tego, co na temat działania produktu deklaruje D’ALCHEMY.

    Badania aparaturowe są całkowicie nieinwazyjne i dotyczą poziomu nawilżenia skóry, jej elastyczności, pigmentacji, przebarwień, gładkości, spłycenia i wielkości zmarszczek, a także innych parametrów, ważnych dla użytkownika kosmetyku. Badania te przeprowadza się w ściśle kontrolowanych warunkach zewnętrznych, w pomieszczeniu o z góry ustalonej temperaturze i wilgotności.

Biowitalność

Ponieważ D’ALCHEMY jest firmą innowacyjną, której celem jest produkcja wyłącznie naturalnych i jednocześnie skutecznych preparatów, poza tradycyjnymi badaniami produkty d’Achemy są poddawane także badaniom pionierskim, nie stosowanym dotychczas w przemyśle kosmetycznym, czyli badaniom ich „biowitalności”. Biowitalność jest pojęciem, które dopiero niedawno zaczęło tworzyć podstawy naukowe, choć intuicyjnie znane jest ludziom od tysiącleci. Dlaczego niektóre produkty są „dobre” dla człowieka, a inne „złe”? Dlaczego zdrowie i kondycja organizmu w tak dużym stopniu zależy od tego, co pobiera nasz organizm? Do niedawna głoszono pogląd, że wartość produktów wchłanianych przez komórki ludzkiego organizmu zależy od ich składu chemicznego: muszą zawierać odpowiednią ilość substancji budulcowych, witamin (katalizatorów procesów chemicznych) i dostarczać komórkom energii. Jednak zarówno naukowcy, jak i osoby dbające o zdrowy styl życia, podejrzewali, że chodzi o coś więcej…

Pomoc w odpowiedzi na to pytanie znalazła się w pracach Erwina Schrödingera, laureata Nagrody Nobla z dziedziny fizyki za prace nad matematycznym sformułowaniem mechaniki falowej. W 1944 roku opublikował on książkę pod tytułem What is Life?. Twierdzi w niej, że podstawowym przejawem życia jest przechowywanie i przekazywanie informacji biologicznej. Nośnikami informacji są fotony emitowane przez komórki żywych organizmów. Te pomagające organizmowi uporządkować informacje, są dla człowieka dobre; te zwiększające nieporządek (entropię), są dla niego złe. W następnych latach prof. Fritz Albert Popp rozwinął koncepcję, według której każdy żywy organizm emituje specyficzne promieniowanie elektromagnetyczne o dużej spójności i stosunkowo niedużym natężeniu. Fotony tego promieniowania określa się mianem biofotonów. Biofotony współistnieją z miliardami reakcji zachodzących w komórkach. Im bardziej biofotony są spójne i uporządkowane, tym sprawniejsze (i mniej chaotycznie) stają się procesy komórkowe.

Skąd w komórkach żywych organizmów bierze się światło? Jako pierwsze pobierają je rośliny, które wykorzystują światło słoneczne w procesie fotosyntezy. Dzięki fotosyntezie wytwarzają związki organiczne z materii nieorganicznej i jednocześnie stają się pierwszym – jak to nazwał prof. Fritz Albert Popp - „magazynem światła”. Organizm, który przyswaja komórki roślinne, pobiera także zmagazynowane w nich światło; z kolei, gdy jego komórki przyswajane są przez kolejny organizm, zmagazynowane światło przechodzi dalej. „Przyswajanie” światła przez komórki kolejnych organizmów zwiększa jego uporządkowanie. Jeśli jednak „magazyn światła” zostanie poddany nieodpowiedniej obróbce, zwłaszcza procesom chemicznym, „biowitalność” komórki - wypadkowa stopnia emisji biofotonów i ich spójności - zostaje obniżona.

get started

„Biofotony” i „biowitalność” stały się modne i niektórzy zaczęli się tymi pojęciami posługiwać całkiem swobodnie. Niedawno jednak opracowano empiryczne metody pomiaru biofotonów, dzięki czemu biowitalność stała się cechą sparametryzowaną i mierzalną naukowo. Można ją zmierzyć empirycznie, przy pomocy dedykowanych elektronicznych urządzeń pomiarowych, stosując m.in. międzynarodową skalę André Bovisa.

Z oczywistych powodów pomiarami biofotonów zainteresowani są przede wszystkim naukowcy pracujący w dziedzinie żywienia. Możliwe stało się na przykład porównanie biowitalności surowców naturalnych i biowitalności produktu, który z nich powstaje. Obniżenie biowitalności świadczy o tym, jak bardzo surowce naturalne zostały przetworzone i ile swoich cennych właściwości stracił wskutek tego końcowy produkt.

Układ pokarmowy nie jest jednak jedyną drogą przyswajania komórek roślinnych przez organizm człowieka. Zdolność takiego przyswajania ma również skóra… a ponieważ kosmetyki naturalne także emitują biofotony, od ilości i uporządkowania tych biofotonów zależy, jak skutecznie kosmetyk wpływa na skórę. D’ALCHEMY jako pierwsza firma produkującą kosmetyki naturalne, podjęła wyzwanie i trud poddania swoich kosmetyków badaniom biowitalności nowatorską metodą, opracowaną z myślą o żywności.

Szkło biofotoniczne

Trudno dziś wyobrazić sobie kosmetyk, który w 3 dni po otwarciu słoiczka zmienia wygląd i zapach, ale jeszcze trudniej jest znaleźć sposób przedłużenia trwałości, który jest neutralny dla działania kosmetyku i jednocześnie pod każdym względem bezpieczny dla człowieka. Trwałość nowoczesnych kosmetyków naturalnych w porównaniu z kosmetykami „babcinymi” jest nieporównywalna. D’Alchemy osiąga to dzięki sterylności i precyzyjnemu kontrolowaniu wszystkich parametrów procesu produkcji, dzięki niezwykle starannemu doborowi substancji przedłużających trwałość, a także dzięki opakowaniom ze specjalnego, biofotonicznego szkła.

Im większą wagę producenci kosmetyków naturalnych przywiązują do jakości swoich produktów, tym staranniej wybierają ich opakowania. Nie chodzi tu wyłącznie o ich atrakcyjność wizualną, lecz o znalezienie opakowania, które pozwoli zachować zalety tak wrażliwych produktów, jakimi są kosmetyki tworzone z surowców pochodzenia naturalnego.

Pod koniec ubiegłego wieku producenci opakowań rozpoczęli wytwarzanie specjalnego szkła fioletowego (zwanego tez biofotonicznym). Obecnie jest to szkło, które w najlepszy sposób, nieporównywalny z innym rodzajami szkła, chroni produkty naturalne przed degradacją.

Źródłem niezwykłych zalet szkła biofotonicznego jest właśnie jego barwa. Od barwy szkła zależy długość fal promieniowania świetlnego, przedostających się do wnętrza opakowania. Dla produktów naturalnych ma to podstawowe znaczenie. Dopóki rośliny rosną, całe spektrum światła słonecznego jest im niezbędne do życia. Kiedy jednak zostaną zerwane, fale z zakresu światła widzialnego są dla nich bardzo szkodliwe. Nie tylko prowadzą do zaniku ich cennych właściwości – od zapachu poczynając, na ich działaniu leczniczym kończąc - ale mogą wręcz prowadzić do ich całkowitej degradacji. Jednocześnie pewna długość fal z zakresu podczerwieni oraz promieniowania ultrafioletowego przedłuża żywotność roślin po zerwaniu. Podobne działanie fale te wykazują wobec produktów pochodzenia naturalnego.

Mechanizm tego procesu nie jest jeszcze do końca wyjaśniony, Jest to niewątpliwie jeden z przejawów związku pomiędzy komórkami organizmów żywych a emisją i pobieraniem światła, czyli zjawiska, którym zajmuje się szybko rozwijająca się dyscyplina naukowa zwana biofotonią. Stąd też szkło fioletowe (tak ciemne, że wydaje się czarne) nazywane jest szkłem biofotonicznym.

  • Biofotoniczne opakowania D’ALCHEMY Dowiedz się więcej +

    W badaniach z użyciem spektrofotometru można określić, czy i jakie promieniowanie słoneczne jest zatrzymywane przez szkło określonej barwy.

    Szkło przezroczyste przepuszcza wszystkie długości fal, widzialne i niewidzialne (podczerwone oraz ultrafioletowe). Podobnie działa szkło zielone.

    Szkło brązowe przepuszcza wszystkie długości fal widzialnych i podczerwonych z wyjątkiem promieniowania ultrafioletowego, ale akurat to promieniowanie pomaga zachować właściwości produktów naturalnych. Można więc powiedzieć, że szkło brązowe filtruje promieniowanie słoneczne odwrotnie, niż tego potrzebują produkty naturalne. Czarne szkło z kolei zatrzymuje zbyt dużo – przepuszcza jedynie promieniowanie podczerwone.

    Z punktu widzenia produktów roślinnych tylko szkło o barwie fioletowej działa idealnie: przepuszcza promieniowanie ultrafioletowe, przepuszcza promieniowanie podczerwone, natomiast zatrzymuje prawie całe spektrum promieniowania widzialnego (z wyjątkiem fal o barwie fioletowej).

  • Historia szkła Biofotonicznego Dowiedz się więcej +

    O tym, w jak dużym stopniu wartość produktu zależy od opakowania, w którym produkt jest przechowywany, wiedziano już w starożytnym Egipcie. Najcenniejsze i najbardziej wrażliwe substancje, jak choćby olejki eteryczne czy wody kwiatowe, trzymano w naczyniach ze złota albo ze szkła (którego wytwarzanie jako pierwsi opanowali prawdopodobnie właśnie Egipcjanie). Do szklanych naczyń z czasów starożytnych dodawano różne domieszki, tak aby szkło nie było przezroczyste. Egipcjanie wiedzieli już, że aby zachować wszystkie zalety zawartości, należy chronić ją przed światłem. Być może odkryli także, że najlepsze w tym celu jest szkło o barwie fioletowej.

    Średniowieczni alchemicy kontynuowali poszukiwania szkła, które w najlepszy sposób chroniłoby uzyskiwane przez nich substancje. Są dowody, że oni także odkryli zalety szkła fioletowego. Niestety ich prace na ten temat w większości zaginęły, a wiedza o zaletach tego szkła na jakiś czas uległa zapomnieniu. W XIX wieku medykamenty zaczęto przechowywać i sprzedawać w opakowaniach ze szkła o barwie brązowej, niektóre produkty przechowywano także w szkle o barwie zielonej. Dopiero w wieku XX nauka i metody badawcze umożliwiły dokładne poznanie działania szkła o różnych barwach i zbadanie zalet szkła fioletowego.

    W 1994 roku Yves Kraushaar ostatecznie opracował i opatentował metodę otrzymywania szkła fioletowego na skalę przemysłową. Metoda polegała na dodaniu do szkła wielu minerałów i tlenków metali. Metoda produkcji szkła fioletowego uległa wielu zmianom, jego produkcją zajęli się też inni wytwórcy, ale jedno pozostało niezmienne: opakowania ze szkła fioletowego są niedoścignione, jeśli chodzi o ochronę produktów naturalnych.

Pielęgnacja skóry bez syntetyków

O tym, czy kosmetyk jest naturalny czy nie, świadczą nie tylko użyte do jego produkcji składniki naturalne, ale - w co najmniej równym stopniu – całkowita eliminacja z jego receptury składników niedozwolonych, najczęściej syntetycznych. Wiele firm kosmetycznych dużymi literami wymienia na opakowaniu składniki pochodzenia roślinnego, tak jakby wystarczyło to do uznania kosmetyku za naturalny. Tymczasem według standardów organizacji przyznających certyfikaty naturalności, w kosmetykach naturalnych należy bezwzględnie wyeliminować wiele substancji, powszechnie wykorzystywanych przez producentów kosmetyków konwencjonalnych oraz przez prawo dozwolonych.

Są to substancje, o których już wiadomo, że mogą być szkodliwe, albo dla ludzi, albo dla środowiska: mogą wywoływać alergie, kumulować się w organizmie, nadmiernie obciążać nerki czy wątrobę, sprzyjać rozwojowi nowotworów lub zanieczyszczać środowisko, szkodząc innym organizmom żywym na ziemi. W trosce o bezpieczeństwo, organizacje certyfikujące nie pozwalają również stosować składników, których wpływ na organizm ludzki nie został jeszcze wystarczająco przebadany. D’Alchemy nie wykorzystuje do produkcji żadnych składników niedozwolonych przez organizacje certyfikujące. W szczególności, w kosmetykach d’Alchemy nie ma:

1. Formaldehydu/formaliny
2. Syntetycznych konserwantów, za wyjątkiem identycznych z naturalnymi
3. Parabenów
4. Lanoliny
5. Parafiny
6. Silikonów/Olejów silikonowych
7. SLS ani SLES
8. PEG / PPG
9. Syntetycznych zapachów
10. Syntetycznych barwników
11. Substancji w formie nano-cząsteczek

  • Zastrzeżenia do surowców syntetycznych Dowiedz się więcej +

    1. Formaldehyd/formalina

    Jest to syntetyczny środek bakteriobójczy i konserwant, mogący sprzyjać alergiom układu oddechowego, podrażnieniu oczu, starzeniu się skóry. Najczęściej występuje w lakierach do paznokci i produktach do włosów.

    Normy przewidziane dla kosmetyków konwencjonalnych zezwalają na użycie formaliny w skrajnie minimalnych stężeniach w preparatach dla dorosłych (nie wolno stosować jej w kosmetykach przeznaczonych dla dzieci).

    W konwencjonalnych kosmetykach mogą występować pod nazwami:

    Benzylhemiformal, 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane, Bronidox. Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Quanternium-15, DMDM Hydantoin, Methenamine, Glutaral, Hexetidine, Iodopropynyl, Butylcarbamate.

    2. Syntetyczne konserwanty

    Substancje syntetyczne stosowane do konserwacji kosmetyków konwencjonalnych kiedyś uznawano za zupełnie bezpieczne, ostatnio budzą jednak sporo wątpliwości. Niektóre z nich mogą wywoływać alergie skórne, nie jest też wykluczone, że przy stosowaniu wielu kosmetyków jednocześnie mogą mieć negatywny wpływ na system hormonalny człowieka.

    Syntetyczne konserwanty, występujące w kosmetykach konwencjonalnych są substancjami o bardzo silnym działaniu. W produktach naturalnych dozwolono jedynie stosowanie konserwantów „identycznych z naturalnymi”, które wykorzystywane są na masową skalę w przemyśle spożywczym (alkohol, sorbinian potasu i benzoesan sodu).

    W kosmetykach konwencjonalnych konserwanty syntetyczne występują najczęściej pod nazwami:

    Phenoxyethanol, Methyldibromoglutaronitrile, Imid azolidinyl Urea, Diazolidinyl Urea, Cetylpyridinium Chloride, Chlorhexidine, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Triclosan, 2-Brom-2-Nitropropane-1,3 Diol, Cetrimoniumbromide.

    3. Parabeny

    Parabeny to dotychczas najczęściej stosowane w kosmetykach konserwanty syntetyczne, owiane ostatnią złą sławą. Stosowanie parabenów może wywoływać uczulenia i zwiększać podatność skóry na szkodliwy wpływ czynników zewnętrznych. Jak dotąd nie potwierdzono ostatecznie doniesień o działaniu rakotwórczym parabenów, wiadomo jednak, że tkanka nowotworowa może je chłonąć. Podejrzewa się, że parabeny mogą wywoływać raka piersi u kobiet, jak również mogą być odpowiedzialne za spadek poziomu testosteronu u mężczyzn. W pojedynczym kosmetyku parabenów jest niewiele, ale stosowanie wielu kosmetyków jednocześnie może skutkować nagromadzeniem tego potencjalnie niekorzystnego środka w organizmie.

    W konwencjonalnych kosmetykach mogą występować pod nazwami:

    Butylparaben, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Benzylparaben, Isobutylparaben.

    4. Lanolina - substancja natłuszczająca

    Lanolinę otrzymuje się z wełny owczej. Zwłaszcza dzieci oraz osoby starsze mogą być na nią uczulone. Zmiany alergiczne objawiają się przede wszystkim długotrwale występującymi wypryskami o niewielkim nasileniu. U osób nadwrażliwych lanolina może powodować atopowe zapalenie skóry.

    Z uwagi na niską cenę i dobre właściwości natłuszczające, lanolina jest nadal powszechnie używana w kosmetykach konwencjonalnych, gdzie występuje pod nazwą: Lanolin

    5. Parafina/oleje mineralne/oleje ropopochodne

    Substancje te wytwarzane są na ogół z pozostałości po destylacji ropy naftowej. Ich funkcją w kosmetykach jest stworzenie bariery, która ma chronić skórę przed niekorzystnym wpływem otoczenia. Parafina działa jednak aż nazbyt skutecznie: hamuje dostęp gazów (w tym tlenu) i wody do skóry, wskutek czego skóra nie może wchłaniać składników aktywnych.

    W związku z intensywnym rozwojem bakterii beztlenowych przy stosowaniu preparatów zawierających surowce pochodzenia petrochemicznego dochodzi często do niekorzystnych procesów w skórze, prowadzących do powstawania zaskórników i zmian trądzikowych. Oleje mineralne pozostają zmagazynowane w ludzkim organizmie, który nie może ich wydalić, ponieważ ze swej natury nie ulegają biologicznemu rozkładowi.

    Można powiedzieć, że pomimo tych zastrzeżeń oleje mineralne stanowią nadal absolutną podstawę konwencjonalnego przemysłu kosmetycznego, z uwagi na bardzo niską cenę i dostateczne właściwości organoleptyczne. Występują pod nazwami:

    Paraffin, Paraffin Oil, Parrafinum Liquidum, Isoparaffin, Synthetic Wax.

    6. Silikon/oleje silikonowe - syntetyczny emolient

    Silikon i jego pochodne, stosowane są jako syntetyczne emolienty. Dają przyjemne odczucia aplikacyjne (gładkość skóry). Niemniej fizjologia organizmu ludzkiego nie ma nic wspólnego z silikonami. W naturze nie jest możliwe rozłożenie ich na mniejsze cząsteczki, mogą się więc latami gromadzić i magazynować w organizmie ludzkim.

    Stosowanie preparatów zawierających silikony przez osoby o skórze wrażliwej, z tendencją do wyprysków i zmian trądzikowych, może powodować u tych osób nasilenie objawów chorobowych.

    Silikony - podobnie jak oleje mineralne - są masowo stosowane w konwencjonalnych kosmetykach, szczególnie w kremach do twarzy i ciała, bazach pod makijaż, fluidach, szminkach, szamponach i odżywkach do włosów.

    Występują pod nazwami, charakteryzującymi się końcówką

    „silicone”, „methicone”, „siloxane”, „silanol”, jedną z takich nazw jest np. dimethicone

    7. SLS oraz SLES - syntetyczne środki powierzchniowo czynne

    SLS i SLES to syntetyczne środki spieniające, powstające podczas destylacji ropy naftowej. Mogą powodować wysypki, zaczerwienienia, świąd, owrzodzenie jamy ustnej, łupież, a także osłabienie, czy nawet wypadanie włosów. Pozbawiają naskórek warstwy hydrolipidowej, wskutek czego skóra pozbawiona warstwy ochronnej, bardzo się wysusza. Ponadto w SLS oraz SLES mogą występować pozostałości procesów petrochemicznych (np. dioxan) powodującym mutacje DNA.

    SLS i SLES są powszechnie stosowane zarówno w chemii gospodarczej (proszki do prania) jak i przemysłowej (odtłuszczacze do silników). Są skuteczne i niedrogie, stosuje się je więc w wielu konwencjonalnych środkach myjących (mydła w płynie, żele do twarzy i ciała, pianki myjące, szampony). Występują m.in. pod nazwami:

    Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate.

    8. PEG (glikol polietylenowy) / PPG (glikol polipropylenowy) - syntetyczne emulgatory

    Zadaniem PEG-ów w kosmetykach tradycyjnych jest przede wszystkim umożliwienie połączenia składników rozpuszczalnych w olejach oraz wody tak, by powstała jednolita masa. PEG-i pełnią również funkcję tensydów, czyli substancji myjących. PEG i PPG zwiększają jednak przepuszczalność skóry, więc skóra nie stanowi już tak dobrej bariery ochronnej organizmu. Maja także własności uczulające. Produkcja PEG i PPG odbywa się z udziałem tlenku etylenu, gazu, który jest uważany za substancję kancerogenną i mutagenną.

    W kosmetykach konwencjonalnych występują pod nazwami. charakteryzującymi się końcówką „eth”, bądź poprzedzonymi przedrostkiem „PEG” lub „PPG”, spotkamy je np. jako

    Laureth-4, PEG-40 Sorbitan Diisostearate, PPG-15 Stearate.

    9. Syntetyczne zapachy

    Zapachy występujące w naturze można zadziwiająco skutecznie skopiować w laboratorium. Taki sposób jest tańszy, a przy tym zapach syntetyczny prawie tak samo skutecznie zwiększa przyjemność towarzyszącą pielęgnacji, choć dla wtajemniczonych „prawie” robi wielką różnicę... Jednak w skład jednej syntetycznej kompozycji zapachowej wchodzą często setki różnorodnych syntetycznych komponentów, z których każdy może być potencjalnym alergenem.

    Producenci kosmetyków konwencjonalnych niechętnie informują o tym, że stosują syntetyczne zapachy; określa się je zwyczajowo mianem „Parfume”, „Aroma” lub „Fragrance”, podobnie jak zapachy naturalne. Precyzyjnego określenia pochodzenia kompozycji zapachowej nie wymagają także przepisy. Dlatego wielu producentów, stosując wyłącznie kompozycje naturalne, składa swoim klientom odrębne deklaracje w tym zakresie.

    10. Syntetyczne barwniki

    Otrzymanie barwników naturalnych jest często skomplikowane i stosunkowo drogie, w kosmetykach konwencjonalnych powszechnie stosuje się więc barwniki syntetyczne. Nie są one jednak obojętne dla zdrowia: uwalniają się z nich aminy aromatyczne, z których wiele ma działanie drażniące, toksyczne czy nawet kancerogenne. W kategorii kosmetyków najwięcej barwników syntetycznych znajduje się w konwencjonalnych produktach koloryzujących. Wyniki badań są niepokojące: regularne farbowanie włosów takimi preparatami zwiększa ryzyko zachorowania na raka pęcherza moczowego.

    11. Nanocząsteczki

    Nanocząsteczki nie są żadnym konkretnym związkiem chemicznym. Są specyficzną - pod względem fizycznym - formą, w jakiej mogą występować najrozmaitsze substancje chemiczne. Nanocząsteczki to inaczej cząsteczki mniejsze niż 100 nanometrów (mniejsze niż sto miliardowych części metra). To oznacza, że nanocząsteczki są 800 razy mniejsze niż grubość przeciętnego ludzkiego włosa (którego grubość przyjmuje się jako 80000 nanometrów). Tak ultra-mikroskopijne rozmiary i związany z tym mega-wysoki stosunek powierzchni do objętości powodują, że fizyczne i chemiczne właściwości nanocząsteczek danej substancji mogą bardzo różnić się od właściwości „zwykłych” cząsteczek tej substancji.

    Nanocząsteczki są w stanie przeniknąć skórę aż do jej najgłębszych warstw i głębiej, do narządów wewnętrznych. Nie powstrzyma ich także bariera krew/mózg. Cząsteczki większe niż 100nm są bezpieczniejsze od nanocząsteczek, ponieważ nie przenikają przez skórę tak głęboko, by poprzez krew dostać się do narządów wewnętrznych.

    Ze względu na niebywałą zdolność penetracji związki chemiczne w postaci nanocząsteczek mogą być potencjalnym niebezpieczeństwem, a nawet zagrożeniem.

    Ważne jest, by sprawdzać deklaracje producenta co do wielkości cząsteczek używanych w kosmetykach, ponieważ jak dotąd w Unii Europejskiej, pomimo wielu kontrowersji i szeroko zakrojonych dyskusji branżowych, nie zdecydowano się dokonać oficjalnych ustaleń w sprawie bezpieczeństwa nanocząsteczek, stąd nadal kontynuuje się ich stosowanie w produktach kosmetycznych.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl